Rwa kulszowa i co dalej?

Rwa kulszowa pojawia się zwykle w niespodziewanym momencie. Przeszywający, paraliżujący ból pleców i nóg, który nie pozwala wyjść z łóżka, zjawia się podczas byle kichnięcia, powoduje mrowienie kończyn i ma przykrą tendencję do nawracania. Rwa kulszowaSkąd właściwie się bierze i co zrobić, by skutecznie uchronić przed nim kręgosłup?

Rwa kulszowa to zespół objawów wynikających z ucisku na korzenie nerwów wychodzących ze splotu krzyżowego i tworzących nerw kulszowy.

Aby zrozumieć mechanizm powstania tych zaburzeń, powinniśmy wiedzieć, że ruch odbywa się między dwoma kręgami, pomiędzy którymi znajduje się krążek międzykręgowy — istotna struktura — elastyczny pierścień chroniący każdy kręg przed zniszczeniem oraz zapewniający mobilność całego kręgosłupa.

W centrum tego dysku znajduje się jądro miażdżyste wypełnione płynem (u dorosłego człowieka jest to ok. 70% wody) — amortyzująca poduszka pozwalająca przyjąć ogromną ilość obciążeń.

Problem z bólem kręgosłupa coraz częściej dotyczy młodych ludzi. Pojawia się on podczas schylenia lub dźwignięcia czegoś ciężkiego. Silny ból w okolicy samego kręgosłupa, ewentualnie z niewielkim promieniowaniem do pośladka lub nogi (pochodzenia pierścieniowego), daje korzystniejsze rokowanie i jest lepszą perspektywą dla pacjenta. Jest jednocześnie ostrzeżeniem, że może być gorzej.

Natomiast ból omijający kręgosłup i promieniujący od razu do okolic kolana, łydki lub stopy ( ból jądrowy) jest niestety gorszą opcją. Jądro dysku wydostaje się na zewnątrz i informuje nas, że lekceważenie objawów nie przyniesie niczego dobrego.

Czym jest tak często pojawiająca się diagnoza dyskopatia? To nic innego jak rozerwanie pierścienia włóknistego i rozlanie się jądra. Aby ławo to sobie zobrazować, wyobraźmy sobie jajko ugotowane na miękko. Co się stanie, gdy przetniemy białko do połowy i ściśniemy je od góry i dołu? To samo co z naszym jądrem.

Łatwo od razu odpowiedzieć sobie na pytanie, czy ten proces jesteśmy w stanie odwrócić? Tak samo jak nie potrafimy wcisnąć rozlanego żółtka do środka, tak samo zachowa się rozlane jądro naszego krążka.

Objawy które powinny zmusić nas do działania i wybrania dobrego specjalisty:

  • ból w okolicy pleców, promieniujący wzdłuż tylnej powierzchni ud, łydki, stopy,
  • drętwienie, mrowienie,
  • osłabienie czucia i siły mięśni,
  • pochylenie tułowia w kierunku strony chorej (kompensacja napięcia wywieranego na nerw),
  • wzrost napięcia mięśni przykręgosłupowych,
  • upośledzenie kontroli oddawania moczu, problemy ze wzwodem.

W postawieniu dobrej diagnozy ważne jest dokładne umiejscowienie bólu. Terapeuta podczas wizyty przeprowadzi szczegółowy wywiad, wykona badania oceniające siłę mięśni, odruchy, czucie i napięcie korzeni nerwowych. Bardzo ważne jest aby ustalić, co wywołało rwę. Czy był to ucisk korzeni, ucisk mięśnia gruszkowatego na nerw kulszowy, ucisk nerwu na innym poziomie.

W większości przypadków, gdy zaburzeniom nie towarzyszą objawy neurologiczne i są wykluczone zmiany urazowe, zapalne, nowotwory, nie konieczne są badania obrazowe. Pamiętajmy, nie da się ocenić struktur krążka na zdjęciu RTG — najzwyczajniej go nie widać. Nie przerażajmy się często długim i groźnie brzmiącym opisem pełnym nieznanych nazw. Zacznijmy jak najszybciej działać.

Co robić gdy ból się już pojawił? Podstawą postępowania w okresie ostrego bólu jest leczenie zachowawcze. Na pierwszy rzut zastosuj pozycje przeciwbólowe oraz środki przeciwzapalne.

Odchodzimy od myślenia, że jak boli podczas ruchu, to sobie tylko poleżę i to mnie uleczy. To właśnie w fazie ostrej Twój kręgosłup potrzebuje ruchu. Ruch zwiększa przepływ krwi i pozwala zlikwidować obrzęk w okolicy dysku. Mówimy tu o delikatnych ruchach skrętnych w stronę, w którą nie odczuwasz bólu, naprzemiennym napinaniu i rozluźnianiu mięśni brzucha i kręgosłupa czy niewielkich przeprostach.

Jeśli ból uniemożliwia każdą aktywność, znajdź pozycje bezbolesną. Może to być leżenie na boku niebolesnym z wałkiem w okolicy talii i poduszką między nogami lub leżenie na brzuchu z poduszkami pod pępkiem. Na pewno przyniesie to ulgę.

Po co nam rehabilitacja?

Podstawą jest edukacja dająca informację o przyczynach choroby i prostych sposobach zmniejszania bólu — nauczenie się, jak należy unikać niekorzystnych obciążeń mogących zaostrzyć objawy. Ćwiczenia mają za zadanie optymalne ustawienie kręgosłupa w celu zmniejszenia ucisku na korzeń nerwu, zwiększenie ukrwienia i pobudzenie przemiany materii, zapobieganie przykurczom, przywrócenie prawidłowej postawy ciała oraz wyrobienie prawidłowego wzorca ruchowego.

Pamiętajmy, że początki choroby to pogorszenie dopływu krwi do krążka międzykręgowego, a tym samych jego odżywienia. Najlepszym sposobem, aby odżywić dysk, jest zwykłe chodzenie. Uruchamiamy w ten sposób tak bardzo ważną dla nas pompę. A trudno to osiągnąć prowadząc siedzący tryb życia.

Nie należy opóźniać rehabilitacji. Im szybciej wdrożymy odpowiednie ćwiczenia, tym mniejsze jest ryzyko przejścia ostrego bólu w przewlekły i zespoły bólowe kręgosłupa. Większość bólów ostrych mija samoczynnie w ciągu kilku dni, ale powraca ze zdwojoną siłą, jeśli nie zlikwidujemy przyczyny.

Ważne, aby po ustąpieniu objawów kontynuować systematyczne ćwiczenia. Konieczne jest przestrzeganie zasad dotyczących odpowiedniego obciążania kręgosłupa i unikanie pozycji stwarzających ponowne ryzyko. Profilaktyka w życiu codziennym uchroni nasze krążki międzykręgowe.

Leczenie oparte tylko na zabiegach fizykalnych przynosi mniejsze rezultaty w porównaniu z jednoczesnym stosowaniem ćwiczeń.

Dysk, podobnie jak cały nasz organizm, z wiekiem starzeje się, ale dzięki rehabilitacji możemy spowolnić ten proces.

Wnioski płynące z cennej wiedzy o mechanizmach powstania i sposobach leczenia rwy kulszowej naprowadzają nas na myśl, która powinna nam towarzyszyć każdego dnia:

Bólom kręgosłupa lepiej jest zapobiegać, niż je leczyć!!!

Jowita Miros

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

− 1 = 9